CM Revolution

Oficjalna strona serii Football Manager (FM 2011, FM 2010, FM 2009, FM LIVE)

Informacje personalne

Asystent wkracza na salony.

New England Revolution

Major League Soccer

USA, sezon 2008/09

Manifesty użytkownika Chemikpil przeczytało już 3402 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 5 z nich.

KOMITET CENTRALNY

Ostatnie blogi użytkownika

[#06] Trzęsienie ziemi w Kansas

27-06-2009 11:19, autor: Chemikpil

Wychodząc na ten mecz nie myślałem już wstecz. Zapomniałem o porażce z Houston i pechowym remisie z Chicago. Nie czytałem już nawet gazet, choć wiedziałem co w nich piszą. Mało jednak mnie obchodzi że pismaki już mnie zwolnili. W szatni, na minuty przed pierwszym gwizdkiem panowała totalna cisza. Zawodnicy siedzieli w pełnym skupieniu myśląc już tylko o najbliższym rywalu, a ja? Ja chciałem coś powiedzieć tylko nic mi nie przychodziło na myśl. Byliśmy znowu spisani na porażkę więc nie musiałem tego przypominać, wiadome było również, że kibice nie są zachwycenia naszą grą. Jednak coś powiedzieć muszę. - Panowie - zacząłem niepewnie - ostatnim razem zabrakło nam szczęścia, ale to się zdarza. Dziś jednak zapominamy o przeszłości i gramy tak jak to my byli byśmy liderem. Od początku do końca koncentracja i skupienie. Tak więc powodzenia. - zakończyłem i odesłałem ich na płytę boiska. Wiedziałem że nic, czego oni nie wiedzieli nie przekazałem, ale widziałem w ich oczach choć trochę woli walki. Nasze morale podupadało i zdawałem sobie sprawę, iż ten mecz może albo nas odbić od dna albo wbić tam na bardzo długi czas. Nie chciałem tego ... nikt tego nie chciał.

Dzień, jak na początek kwietnia, był bardzo pogodny. Na trybunach, około 10 tyś kibiców, i co mnie ucieszyło i wprawiło w zdumienie, pojawiła się gróbka naszych kibiców. Mecz zaczęliśmy bardzo dobrze, kontrolowaliśmy przebieg spotkania, a gra wolniejszym tempem i krótszymi podaniami najwidoczniej się sprawdzała. Długo się nie nasiedziałem, gdyż już w 6 minucie po przepięknej wymianie podań do siatki trafił Taylor Twellman. Cóż to była za wymiana, jeszcze przez kilka minut nie mogłem wyjść z zachwytu. W 20 min stanąłem jak wryty na linii nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Z ponad 35 metrów bez wahania piłkę pod samą poprzeczkę władował Jeff Larentowicz. Szkoda że nie miałem telewizora ze sobą bo chciałbym zobaczyć powtórkę. Rozgrywaliśmy naprawdę świetne spotkanie. Akcja za akcją, kompletne panowanie w środku boiska i umiejętna gra w obronie, wszystko to czego nam brakowało wcześniej. Przed przerwą na listę strzelców wpisał się ponownie Twellman, który po fatalnym błędzie bramkarza władował piłkę do pustej siatki. - Świetnie panowie, naprawdę świetnie, jednak nie możemy spocząć. Przeważamy i to cieszy, oby tak dalej - tymi słowami oceniłem pierwszą połowę w szatni.

Na drugą część przeciwnik wyszedł bardziej zmotywowany, co potwierdził w 53 minucie, strzelając nam bramkę. Szybko jednak doszliśmy do siebie i do samego końca nie daliśmy sobie już zagrozić, próbując również podwyższyć

Końcowy gwizdek, tego dnia brzmiał zwycięsko, to my mogliśmy wreszcie podnieść ręce w geście triumfu a nie rywale. Po mimo słabszej drugiej połowy, nie szczędziłem słów pochwały pod adresem głównych aktorów dzisiejszego meczu. Do Foxboro mieliśmy lecieć jutro, więc dzisiejsza noc była nasza. Każdy dostał wolną rękę, mógł iść gdzie chce. Byli to profesjonaliści więc nie musiałem obawiać się że nie wszyscy wrócą o własnych nogach. Następny przeciwnik? Colorado, ale tym zajmę się już po powrocie.

Zobacz kto dodał tego bloga do ulubionych - aktualnie 2 osoby.

Wybierz ocenę:
Oceń!

[#05]Płoń Chicago, płoń.

23-06-2009 13:18, autor: Chemikpil

Wtorkowe popołudnie, właśnie dojeżdżamy na lotnisko. W ciszy i spokoju czekamy na odprawę. Do meczu pozostały dwa dni, więc będzie jeszcze czas na trening, przyswojenie się z tamtejszą murawą. Oczywiście jak to w życiu bywa, nasz samolot wystartował...

[#04] Spalony debiut.

22-06-2009 12:25, autor: Chemikpil

To miał być wielki dzień, dzień mojego debiutu. Chyba powinienem się cieszyć, w końcu dopiąłem swego i prowadzę samodzielnie zespół.- Wyglądasz na zdenerwowanego - mówił do mnie Paul podczas porannego śniadania w restauracji klubowej.-...

[#03]Pierwsze zgrupowanie.

19-06-2009 12:31, autor: Chemikpil

Od mojego przybycie do Foxborough minęły 3 dni a ja czułem się jak bym pracował tu już miesiąc. Starałem się dopilnować wszystkiego zanim zacznie się sezon. Dziś przyszedł czas na mój zespół. Do powrotów z urlopów...

[#02] Moje Eldorado.

18-06-2009 21:57, autor: Chemikpil

Eldorado lub amerykański sen. Tak można było opisać to co działo się niegdyś w Ameryce. Po mimo małej popularności piłki nożnej wśród kibiców, był okres gdzie rozgrywki cieszyły się tam nie małym zainteresowaniem. Mowa tu o NASL czyli...

[#01] Amerykański sport dla kobiet.

17-06-2009 15:38, autor: Chemikpil

Jak się tu znalazłem? Wiodłem spokojne życie asystenta głównego szkoleniowca w Amice Wronki, a po fuzji z Lechem Poznań przeniosłem się do innego wielkopolskiego zespołu Groclinu. Jednak fatum fuzji ciążyło chyba nade mną. Również i...

CM Revolution jako podmiot świadczący usługę hostingu wizytówek Użytkowników, blogów, galerii nie ponosi odpowiedzialności za ich zawartość. Aby zgłosić naruszenie prawa napisz do redakcji.

Rewolucjonista

Chemikpil

Ostatnio online: 12.02.2010 o 22:40

Partyzant

Ostatnie blogi użytkownika

pon wto śro czw pią sob nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Manifesty polecane przez użytkownika

W samo okienko

08-09-2010 09:02, autor: jaroo25

Szkoła taktyki

31-08-2010 20:22, autor: Piotr Sebastian

Idąc w stronę sukcesu

02-06-2010 23:40, autor: Black
Oficjalny partner - Tylko Piłka
.